peaceandfreedom

vanuatu
06.02.2009 22:15:40
Lokalizacja: Toruń
Posty: 74 #221036
Ankieta: kto to przeczytal ze zrozumieniem? :p

Moja strategie znacie wesoły Poniewaz jestem totalny nielot :p stawiam na eko. Co prawda jestem prawie caly czas online ale nie moge poswiecic wystarczajacej ilosci czasu na szpiegowanie, atakowanie itp. Jak siedze w pracy to zawsze moze mnie ktos zagadac, zwolac niespodziewana narade itp, a przy atakach trzeba sie pilnowac... Natomiast co 10 - 15 minut moge zerknac co sie dzieje.

Tak wiec moja strategia to ekonomia, duzo planet i wszystki w tym samym ukladzie(jedna zostawiam na tzw. wklejke, gdy bedzie trzeba sie ulokowac blisko jakiegos wroga podczas wojny), zeby bylo blisko wozic surowce. Rano zbieram sure ze wszystkich planet na matke i pozniej dziele tam, gdzie jest potrzebna. I tak 3 razy dziennie.... Wiem, ze z atakow mozna zebrac wiecej ale wiekszosc atakow nie jest skuteczna, a z moich kopalni mam pewny zysk.

Czasem robie wycieczke na jakiego nieaktywnego gracza. Niestety ostatnio, przy mojej strefie ataku zabraklo graczy do farmienia :p Jak sa to daleko....

FS - opisany przez kinia - jedna uwaga - zawsze jestem online PRZED POWROTEM FSA. Ostatni raz stracilem flote w czerwcu 2006 jęzor wlasnie dlatego, ze wszedlem 10 minut po powrocie. Koles mnie szpiegowal, atakowal, wyczul co i jak i..... bum wesoły Do tej pory mi sie odbija piwem, ktore wypilem wieczorem poprzedniego dnia :p Jest to PODSTAWOWA CZYNNOSC W GRZE.

Obrona.... jestem zdecydowanym przeciwnikiem budowania jakiekolwiek obrony... Sa ludzie, ktorzy specjalizuja sie rozwalaniu wlasnie takich "bunkrow". Przyleci silna flota, rozwali, zbierze zlom reckami i tyle z naszej obrony. A jak przez przypadek trafi i jeszcze nasza flotka akurat wroci.... Szkoda surki. Obronie mowie zdecydowane NIE.

Wysoki poziom szpiegostwa... wystarczy poswiecic wiecej sond i i tak bedza wiedzieli co chowacie.

Flota - jest ok, mozna farmic, zlomowac itp. Ale to jest tez wabik na silniejszych graczy. Masz duzo stateczkow - znajdzie sie ktos, kto Cie przypilnuje. Zalezy co kto lubi....

I na koniec najbardziej skuteczna metoda, przydajaca sie w sytuacjach awaryjnych. Wiele razy mialem takie sytuacje, ze padl net (to rzadziej) albo poszedlem na piwo i zrobilo sie... kilka piw (to czesciej, lub najczescie, ewentualnie prawie zawsze). Wtedy pozostaje instytucja sittera (czy jak to sie tutaj nazywa). Pisze sie esa lub dzwoni: "zaraz wraca flota, zrob fsa na jutro na 12". I sprawa jest rozwiazana.
bardzo szczęśliwybardzo szczęśliwy
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!