Ja rozumie, że sojusz mi nie może pomóc bezpośrednio, ale… jak widać gość miał szpiegostwo tylko na poziomie 9 a to stwarza możliwości. Jest prawie niemożliwe, aby miał taką flotę na wszystkich planetach (przy tej liczbie punktów). Według mnie wystarczy namierzyć kilka z nich i jednocześnie wyszpiegować, co tam ma … no i uderzać w najsłabszy punkt. Ale do takich błyskawicznych ataków potrzebni są sojusznicy. Ten atakuje, który jest bliżej planety, – co wy na to?